Policja zaprzecza doniesieniom złożonym w parlamencie, jakoby firma zarządzająca systemem sygnalizacji świetlnej otrzymywała prowizję z wystawionych mandatów.
Zastępca dyrektora policji ruchu drogowego w siedzibie głównej, Haris Evripidou, w rozmowie z Mesimeri kai Kati zauważył, że „to nieprawda, nie wiem, co dokładnie powiedziano w parlamencie, ale wielokrotnie wspominaliśmy, że spółka jest opłacana w inny sposób”.
Wyjaśnił w szczególności, że wynagrodzenie jest uzależnione od przepracowanych godzin, a pracownicy pracują minimalną liczbę godzin, natomiast w umowie jest możliwość przepracowania większej liczby godzin, co pozwala na otrzymanie wyższego wynagrodzenia.
Odnosząc się do budżetu w wysokości 3 milionów euro, wskazał, że „został on wypłacony, ponieważ w tym roku zrealizowano dodatkowe projekty. W rzeczywistości niektóre z tych projektów mają związek z tym, co Parlament przegłosował w sprawie trzeciego naruszenia. Kategorycznie zaprzeczam kwestii zamówień pozasądowych”.
źródło: sigmalive










