„Rząd Cypru tonie w skandalu korupcyjnym”. Pod tym tytułem artykuł w gazecie Financial Times odnosi się do „politycznego zamieszania”, jak je charakteryzuje, w którym znalazł się Cypr po rezygnacji Dyrektora Biura Prezydenta Republiki, Charalambosa Charalambousa.
Jak wskazuje w swojej odpowiedzi Eleni Varvitsioti, która podpisała tekst, rezygnacja bliskiego współpracownika i zięcia pana Christodoulidesa jest spowodowana opublikowaniem nagrania wideo, na którym pan Charalambous rzekomo omawia przyjmowanie darowizn w zamian za dostęp do urzędu prezydenta.
W publikacji zauważono, że pan Charalambous w swoim oświadczeniu rezygnacyjnym twierdził, że nagranie zostało gruntownie i celowo zmontowane, powołując się na wybrane fragmenty, które prowadzą do mylących wniosków. Jednocześnie, jak podkreślono, pan Charalambous zaprzeczył jakiemukolwiek udziałowi w nielegalnych praktykach.
W artykule podkreślono między innymi, że:
Kontrowersyjny materiał audiowizualny, opublikowany w zeszłym tygodniu na platformie X, rzekomo przedstawia byłego szefa Biura Prezydenta, który przedstawia siebie jako główną osobę mającą dostęp do Pałacu Prezydenckiego i opisuje sposoby, w jakie darowizny mogłyby zostać uznane za przejawy społecznej odpowiedzialności biznesu.
Władze Cypru odrzuciły skargi, twierdząc, że nagranie jest wynikiem złośliwego sfabrykowania.
Rzecznik rządu oświadczył, że badany jest „przypadek działalności hybrydowej przeciwko Republice Cypru” i że sprawa została zgłoszona Prokuratorowi Generalnemu i policji.
Prezydent Christodoulides publicznie zaapelował do wszystkich osób posiadających informacje o czynach niezgodnych z prawem, o przekazanie ich właściwym władzom.
W publikacji zauważono, że skandal, o którym mowa, jest ciosem dla prezydenta Cypru, który umieścił walkę z korupcją w centrum swojego programu wyborczego. Zdarzenie to ma miejsce w szczególnie wrażliwym momencie, ponieważ Cypr sprawuje rotacyjne przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej do końca czerwca, zauważa znacząco dziennik „FT”.
Jednocześnie podkreśla, że sprawa ta zaostrzyła klimat polityczny w kraju w kontekście majowych wyborów parlamentarnych. Opozycyjna partia AKEL oskarżyła rząd o brak przejrzystości, początkowo domagając się dymisji urzędników, którzy pojawiają się na nagraniu.
Jednocześnie, jak podkreślono w publikacji, pierwsza dama, Philippa Karsera, ogłosiła rezygnację z zarządzania funduszem charytatywnym, który znalazł się w centrum kontrowersji politycznych, po tym jak jej nazwisko pojawiło się w kontrowersyjnym materiale.
Artykuł kończy się informacją, że według źródeł rządowych Republika Cypru zwróciła się o pomoc techniczną do Stanów Zjednoczonych, Francji, Wielkiej Brytanii i Izraela w celu zbadania sprawy.











