Cały świat był świadkiem gorączkowych i pochopnych negocjacji, w trakcie których Iran i USA osiągnęły tymczasowe zawieszenie broni.
Wczorajsza noc była jedną z najbardziej napiętych w ostatnich latach. Irańskie rakiety zostały wystrzelone w różnych punktach Bliskiego Wschodu, a amerykańskie bombowce były już na orbicie operacyjnej, a czas odliczał do katastrofalnej eskalacji działań militarnych.
Jednakże, niecałe 90 minut przed upływem terminu, ogłoszono porozumienie w sprawie tymczasowego, dwutygodniowego zawieszenia broni, co wywołało ulgę na całym świecie, podaje Daily Mail.
Stany Zjednoczone postawiły Teheranowi jasne ultimatum, że jeśli Iran nie otworzy całkowicie Cieśniny Ormuz do godziny 3:00 (UTC), nastąpi zmasowany atak na krytyczną infrastrukturę, taką jak mosty, elektrownie i sieci transportowe. Perspektywa takiej operacji wzbudziła globalny niepokój, ponieważ mogłaby doprowadzić do niekontrolowanej eskalacji konfliktu w i tak już niestabilnym regionie.
Interwencja Pakistanu, który podjął inicjatywę mediacji między obiema stronami, odegrała podobno decydującą rolę w deeskalacji. Premier Pakistanu publicznie zaapelował o dwutygodniowe zawieszenie broni, podkreślając, że wysiłki dyplomatyczne postępują energicznie i istnieje możliwość pokojowego rozwiązania kryzysu. W krótkim czasie zarówno Waszyngton, jak i Teheran zostały poinformowane o propozycji i rozpoczęły intensywne negocjacje.
„Wysiłki dyplomatyczne na rzecz pokojowego rozwiązania trwającej wojny na Bliskim Wschodzie postępują stabilnie, dynamicznie i zdecydowanie” – napisał Sebaz Sharif w X, wzywając do dwutygodniowego zawieszenia broni między wszystkimi zaangażowanymi stronami.
Podczas negocjacji na Bliskim Wschodzie spadły rakiety
Pomimo rozmów, sytuacja na miejscu pozostawała niezwykle napięta. Zauważono pociski i drony poruszające się w różnych kierunkach, a kraje regionu zmuszone były do aktywacji systemów obrony powietrznej w celu ochrony ośrodków miejskich i instalacji strategicznych. Nawet gdy zbliżała się godzina, pociski nadal spadały na Bliski Wschód, a Izrael, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Katar zostały zmuszone do przechwycenia kilku dronów lecących w kierunku miast w ich granicach.
W tym samym czasie amerykańskie samoloty wojskowe zostały postawione w stan gotowości, co spotęgowało obawy przed natychmiastowym zaangażowaniem sił zbrojnych na dużą skalę.
W miarę zbliżania się terminu, międzynarodowi analitycy mówili o jednym z najbardziej krytycznych momentów ostatnich dekad. Media stale donosiły o intensywnych konsultacjach, a źródła donosiły o oznakach pozytywnej reakcji ze strony irańskiej. Krótko przed północą CNN, powołując się na lokalne źródło, poinformowało, że „wkrótce spodziewane są dobre wieści z obu stron”, dodając, że porozumienie ma zostać sfinalizowane w nocy z wtorku na środę.
Dramatyczna zmiana na 90 minut przed końcem terminu
Dramatyczny zwrot akcji nastąpił o godzinie 1:32 w nocy, kiedy ogłoszono decyzję o zawieszeniu ataków na dwa tygodnie, pod warunkiem całkowitego i bezpiecznego otwarcia Cieśniny Ormuz przez Iran. Ogłoszenie to oznaczało tymczasowy rozejm i wzbudziło nadzieję na szersze porozumienie pokojowe na Bliskim Wschodzie.
W poście w mediach społecznościowych prezydent USA powiedział: „W oparciu o rozmowy z premierem Szehbazem Sharifem i marszałkiem polowym Asimem Munirem z Pakistanu, podczas których zwrócili się do mnie z prośbą o zawieszenie niszczycielskich sił wysyłanych dziś wieczorem do Iranu, a także pod warunkiem, że Islamska Republika Iranu zgodzi się na CAŁKOWITE, NATYCHMIASTOWE i BEZPIECZNE OTWARCIE Cieśniny Ormuz, zgadzam się na zawieszenie bombardowań i ataków na Iran na okres dwóch tygodni”.
„To będzie OPERACJA WSPÓLNA! Robimy to, ponieważ osiągnęliśmy już, a nawet przekroczyliśmy, wszystkie cele militarne i jesteśmy na zaawansowanym etapie prac nad ostatecznym Porozumieniem o Długoterminowym POKOJU z Iranem i POKOJU na Bliskim Wschodzie”.
„Otrzymaliśmy 10-punktową propozycję od Iranu i uważamy, że stanowi ona praktyczną podstawę do negocjacji. Stany Zjednoczone i Iran uzgodniły już niemal wszystkie kwestie będące przedmiotem wcześniejszych sporów, ale dwutygodniowy okres pozwoli na sfinalizowanie i zawarcie porozumienia”.
Iran zaakceptował propozycję zawieszenia broni po intensywnych zabiegach dyplomatycznych ze strony Pakistanu i ostatniej interwencji Chin – poinformowali urzędnicy Teheranu w rozmowie z „New York Times”.
Stwierdzili, że zawieszenie broni zostało zatwierdzone przez Najwyższego Przywódcę, ajatollaha Modżtę Chameneiego, i zgodzili się na ponowne otwarcie Cieśniny w ciągu najbliższych dwóch tygodni pod nadzorem jego wojska.
Negocjacje w piątek
Najwyższa Rada Bezpieczeństwa Narodowego Iranu poinformowała, że negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi rozpoczną się w Islamabadzie w piątek.
Jednocześnie Teheran jasno dał do zrozumienia, że zawieszenie broni nie oznacza końca wojny, podkreślając, że jego siły zbrojne pozostają w pełnej gotowości. Władze Iranu ostrzegły, że wszelkie naruszenia porozumienia o zawieszeniu broni będą stanowczo rozpatrywane, utrzymując wysoki poziom napięcia pomimo postępów dyplomatycznych.
Tymczasem operacje wojskowe poprzedzające porozumienie wyrządziły już poważne szkody w infrastrukturze krytycznej, a obecność sił zbrojnych w tym regionie wzmocniła poczucie, że kryzys pozostaje kruchy. Analitycy szacują, że kolejne dwa tygodnie będą decydujące dla przebiegu negocjacji i tego, czy zawieszenie broni przekształci się w trwałe porozumienie pokojowe.
Źródło: iefimerida.gr
















