Nikos Economopoulos po raz kolejny wyraził swoją głęboką wiarę w Boga, stwierdzając, że „kocha Chrystusai podkreślając, że dla niego jest to styl życia, który świadomie wybrał.
W wywiadzie udzielonym w poniedziałek, 1 grudnia, w programie „To Proino”, piosenkarz stwierdził między innymi, że jest całkowicie oddany Chrystusowi, a jego celem jest życie wieczne i stawanie się lepszym człowiekiem. Podkreślił jednocześnie, że publicznie mówi o swojej wierze, ponieważ prowadzi styl życia, który ją wyraża.
Nikos Economopoulos dodał, że nie próbuje nikogo przekonać, aby w to uwierzył, ponieważ jest to coś, co pochodzi z jego wnętrza: „Jestem oddany Chrystusowi. Nie obchodzi mnie nic innego, tylko zyskanie życia wiecznego. Chcę być lepszym człowiekiem. Chcę pomagać ludziom, którzy mają problemy, tak bardzo, jak tylko potrafię, ale chcę być lepszym człowiekiem, aby móc iść tam, dokąd chcę. Nie wiem, czy na to zasługuję, ale chcę iść. Wierzę w to, wiem, że to jest we mnie, jak wie wielu ludzi, którzy nie mogą mówić publicznie. Bardzo kocham Chrystusa, mówię to cały czas, to dla mnie sposób na życie. Nigdy nie próbowałem przekonać nikogo, że musi wierzyć w Chrystusa, ponieważ… Nie ma powodu, sam to poczujesz, ja to czuję i chcę to przekazać dalej. Nigdy nie trać wiary. Nie obchodzi mnie, czy mnie osądzą, mówiłem to już tyle razy. Znajdź, ile chcesz, wcale mnie to nie obchodzi. To jedyna rzecz, która doprowadza mnie do szału, kiedy mówię. Czuję napięcie, chcę dzielić się swoją miłością. Kocham Chrystusa".
Obejrzyj wideo
W innym momencie wywiadu piosenkarz opowiedział o zawodzie śpiewaka, a w szczególności o swoich przyszłych obawach dotyczących głosu: „Jest wiele dni, kiedy pójdę do sklepu i powiem: „Znudziło mi się śpiewanie”. Wychodzisz i zapominasz o wszystkim, gdy widzisz, jak ludzie klaszczą i okazują ci miłość, zapominasz o wszystkim. Minęło 25 lat, odkąd zacząłem. Dopóki czuję, że mój głos jest dobry, chcę udowodnić, że każdy, kto do mnie przyjdzie, zobaczy coś pięknego. Mój głos ewoluował przez lata. U mężczyzn głos poprawia się do 50-tki, ale nie wiesz, co przyniesie życie. Każdego dnia myślę, że nic się nie dzieje z moim głosem. Z biegiem lat pojawia się zmęczenie w ciele, duszy i głosie. Trzeba przygotować się na swój koniec. Zawsze myślę długoterminowo. Nie zawsze mogę powiedzieć, że jestem dobry. Kiedy zmęczenie z powodu wieku nadejdzie, nie będę w stanie śpiewać. Wtedy myślę, że przestanę, zanim wyrządzę jakąkolwiek szkodę.".
Na pytanie, czy ma jakieś pasje, piosenkarz odpowiedział: „Wszyscy ludzie mają pasje, ale ja jestem od nich daleka. Palę, wstyd mi, rzuciłam palenie, ale zaczęłam od nowa. To pasja, którą postawiłam sobie za cel rzucić. Generalnie nie mam żadnych pasji.".
Nikos Economopoulos odniósł się także do części swojego życia osobistego, przyznając, że jest zainteresowany założeniem rodziny: „Nie chodzi o to, że tego nie chcę, ale mam wysokie wymagania. Nie jest mi łatwo, bardzo boję się rozstania, zwłaszcza jeśli ma się dzieci. Nie powiem, że byłem bliski założenia rodziny z kobietą, ale dobrze się bawiłem z partnerami. Rodzina zawsze przychodzi ci na myśl, że coś trzeba stworzyć. Ale nigdy nic nie wiadomo, życie jest nieprzewidywalne, za miesiąc mogę ci powiedzieć, że się żenię. Mam własne kryteria wyboru kobiety. To miłe, gdy kobiety cię lubią. Nie lubię wiedzieć, że mogę wybierać między kobietami. Chcę, żeby ona mnie lubiła. Nie uważam się za miłego mężczyznę, uważam się za normalną osobę, nie udaję pięknego. Nie interesują mnie te rzeczy. Lubię spontaniczność kobiety, bycie otwartą księgą, jej dobroć i nieśmiałość. Kiedy widzę zawstydzonego mężczyznę, od razu go kocham. To budzi we mnie dobroć.".













